Tag: marysiaorgan

Bliżej, co dalej?

Żołądek zaczął tańczyć kankana już w samolocie. Ręce lepkie jak spojrzenia stewardess, lekko drżały, gdy bezmyślnie przerzucałam kolejne strony książki. Niepokój zaczął się skraplać na skroni. Nie była to wina turbulencji, zawsze lubiłam latać...

Bliżej

Lodowata kropla wślizgnęła się za kołnierz, a ja nie krzyknęłam, bo nie miałam do kogo. Zdjęłam umorusane plażą buty i w wilgotnych skarpetkach zaniosłam zakupy na poddasze. Ciszę rozlewającą się po mieszkaniu zakłócał tylko szelest reklamówki...

Zawsze nie ma nigdy

Była 7 rano, a ja właśnie uratowałam 2 godziny. Ocalony czas spędzałam według wytycznych ludzi sukcesu. W majtkach i za dużej koszulce klęczałam nad drewnianą ławą i gryzłam długopis. Powietrze gęstniało od wulgaryzmów tak, że można by je ciąć nożem...

marysia organ