Kim jestem?


Mam na imię Marysia i jestem trochę retro. Mój dom jest w Krakowie, ale czasem żyję w drodze.
Z charakteru i zawodu jestem dziennikarką. Z wykształcenia filolożką języka polskiego i kulturoznawczynią. Ponad wszystko lubię być patrzeniem i słuchaniem.

Cieszą mnie dni, gdy z pozoru nie wydarza się nic specjalnego. Wtedy mogę żyć po swojemu: czytać, pisać i gotować zupy, spędzać poranki w kinie i na targu, spotykać się z bliskimi i włóczyć po górach. No i tańczyć. Bardzo lubię tańczyć!

Nad codzienny spokój przedkładam jedynie podróże zagraniczne. Za swoje granice, najchętniej w cudze światy. Wierzę, że szczęście to kontynent, który mieści się między człowiekiem a człowiekiem. A my jesteśmy tu dla siebie nawzajem. Nie ma żadnego innego powodu.

  • Znajduję pokój tutaj, dziękuję.

  • „Dziś uczę się być patrzeniem” głęboko i niezwykle to brzmi.

    • Brzmi może ładnie, wychodzi wciąż różnie. 🙂 Pozdrowienia!