bliżej świata


Z pamiętnika tchórza


Jadłam suflet czekoladowy, kiedy w torebce zawibrował telefon. Brat zazwyczaj dzwoni do mnie z trzech powodów. Kiedy zapomni o zakupach, kiedy zapomni kluczy i kiedy dzieje się coś złego. – O której będziesz w domu? – zapytał bez wstępu. Już wiedziałam, że nie chodzi o...

Prezent


Są poranki tak bezwstydnie czyste, że chciało by się spędzić w ich objęciach także popołudnie i wieczór. I nie dzielić się z nikim. To był właśnie taki poranek. Szłam do miasteczka, by w cukierni świętować początek dnia. I wtedy on zepsuł wszystko. – Cześć! –...

Dług


W Gruzji tol’ko oddyszać – powiedział Anton prawie po polsku, rozciągając uśmiech na smagłej twarzy. Kilka chwil wcześniej przekroczyliśmy zieloną bramę hostelu w Tibilisi. Odrobina luksusu w postaci zimnego prysznica i świeżych skarpet przywróciła nam chęć dalszej włóczęgi. Na balkonie słońce łaskotało nas w policzki....