bliżej siebie


Bliżej, co dalej?


Żołądek zaczął tańczyć kankana już w samolocie. Ręce lepkie jak spojrzenia stewardess, lekko drżały, gdy bezmyślnie przerzucałam kolejne strony książki. Niepokój zaczął się skraplać na skroni. Nie była to wina turbulencji, zawsze lubiłam latać. Airbus ciął chmury z prędkością 840 km na godzinę, a ja...

Bliżej


Lodowata kropla wślizgnęła się za kołnierz, a ja nie krzyknęłam, bo nie miałam do kogo. Zdjęłam umorusane plażą buty i w wilgotnych skarpetkach zaniosłam zakupy na poddasze. Ciszę rozlewającą się po mieszkaniu zakłócał tylko szelest reklamówki. Włączyłam ekspres i usiadłam przy starym stole. Ostatnie dwa...

Zawsze nie ma nigdy


Była 7 rano, a ja właśnie uratowałam 2 godziny. Ocalony czas spędzałam według wytycznych ludzi sukcesu. W majtkach i za dużej koszulce klęczałam nad drewnianą ławą i gryzłam długopis. Powietrze gęstniało od wulgaryzmów tak, że można by je ciąć nożem i składać w origami. –...

Ucieczka


Miałam wrażenie, że zaraz wybuchną jej policzki. Wyrzucała z siebie zdania z prędkością karabinu. Na jasnej, jeszcze dziewczęcej buzi pojawiły się czerwone plamy. Ręce, w rytm wykrzykiwanych słów tańczyły nerwowe electro disco. – Ale właściwie co się stało Hekla? – zapytałam. – Mam dość odpowiadania...

Zatrzymaj się


Wyszłam z księgarni obejmując nowy stosik wyrzutów sumienia. Było już ciemno, ale jeszcze ciepło. Jeden z tych pierwszych wiosennych wieczorów, kiedy wszystko już załatwione, ale nie chcesz wracać do domu. Tanecznym krokiem ruszyłam w stronę Kazimierza. Kwadrans później, na Meiselsa, kupowałam już szczęście na sztuki....

Dobry moment


Zazwyczaj odrobinę zwlekam, zanim kliknę odpowiedni guzik. Układam poduszki, przygotowuję koc i nastawiam wodę na herbatę. Wejście do cudzego świata, nawet na zaproszenie, potrzebuje specjalnej oprawy. Tego popołudnia w skrzynce czekały trzy historie.  Z różnych światów, ale zakończone podobnym pytaniem. Czytałam z wypiekami na twarzy....

Z pamiętnika tchórza


Jadłam suflet czekoladowy, kiedy w torebce zawibrował telefon. Brat zazwyczaj dzwoni do mnie z trzech powodów. Kiedy zapomni o zakupach, kiedy zapomni kluczy i kiedy dzieje się coś złego. – O której będziesz w domu? – zapytał bez wstępu. Już wiedziałam, że nie chodzi o...

Jak to jest być nikim


  Ramiona i barki miałam już trochę zmęczone. Nie chciały poruszać się tak szybko i sprawnie, jak trzy godziny temu. Słońce namawiało, by przystawać na dłużej i przytulać do jego promieni czoło, policzki i nos. Dochodziła pierwsza. – Dlaczego nie napiszesz o swojej pracy? Wstydzisz...

Problemy z zasypianiem


Zawiasy zaskrzypiały jakby głośniej niż zwykle, a ja zaklęłam cicho pod nosem. Że też nigdy nie przyjdzie mi do głowy, by zawczasu je nasmarować. W przedpokoju między sandałami i trampkami odprawiłam taniec szamana, przyrzekając w duchu, że z samego rana wszystkie włożę do szafki. Drzwi...

Tematy zastępcze


Wieczór skurczył się, jak pęknięty balonik i postanowił trwać zaledwie kilka chwil. Kiedy udało mi się przebić przez plątaninę ludzi i śmiechu, zerknęłam na zegarek. Godzinę temu zdarzył się cud. A teraz jestem spóźniona na kolejny. Ulica Sławkowska stała się długa, jak nigdy przedtem. A ja...