Marysia Organ

Z charakteru i zawodu jestem dziennikarką. Pracowałam m.in. dla OFF Camery, Onetu i Weekend Gazeta.pl. Dziś piszę o bliskości w czasach internetu.
Jeśli spodobał Ci się tekst, śmiało podaj go dalej!

Ucieczka

Miałam wrażenie, że zaraz wybuchną jej policzki. Wyrzucała z siebie zdania z prędkością karabinu. Na jasnej, jeszcze dziewczęcej buzi pojawiły się czerwone plamy. Ręce, w rytm wykrzykiwanych słów tańczyły nerwowe electro disco. – Ale właściwie...

Sekret

Misia wbiegła do kuchni, odsłaniając dziąsła w szerokim uśmiechu. Razem z pierwszymi promieniami słońca składała obietnicę udanego dnia. Jest środek lata, ale od tygodni pogoda na Islandii nie rozpieszczała. Często myślę, że ja i ta wyspa mamy wiele...

Zatrzymaj się

Wyszłam z księgarni obejmując nowy stosik wyrzutów sumienia. Było już ciemno, ale jeszcze ciepło. Jeden z tych pierwszych wiosennych wieczorów, kiedy wszystko już załatwione, ale nie chcesz wracać do domu. Tanecznym krokiem ruszyłam w stronę...

Przecinek

Kawa parowała na barowej ladzie jak głowa, którą schowałam w ramionach tuż obok. Przygnieciona noworocznym postanowieniem, próbowałam zebrać myśli. Zawsze lubiłam ten zimowy czas składania obietnic sobie samej. Co prawda gdybym wszystkich...

Dobry moment

Zazwyczaj odrobinę zwlekam, zanim kliknę odpowiedni guzik. Układam poduszki, przygotowuję koc i nastawiam wodę na herbatę. Wejście do cudzego świata, nawet na zaproszenie, potrzebuje specjalnej oprawy. Tego popołudnia w skrzynce czekały trzy...

Wycieczki osobiste

Z tylnych siedzeń dobiegły nas dwa wyrównane oddechy. Zaledwie kilka minut później samochód zaczął tonąć. Babcia w takiej sytuacji powiedziałaby, że sołtysowi mleko wykipiało. Ale w pobliżu nie było żadnej wsi ani żadnego sołtysa. Na południowym...

Z pamiętnika tchórza

Jadłam suflet czekoladowy, kiedy w torebce zawibrował telefon. Brat zazwyczaj dzwoni do mnie z trzech powodów. Kiedy zapomni o zakupach, kiedy zapomni kluczy i kiedy dzieje się coś złego. – O której będziesz w domu? – zapytał bez wstępu. Już...

Prezent

Są poranki tak bezwstydnie czyste, że chciało by się spędzić w ich objęciach także popołudnie i wieczór. I nie dzielić się z nikim. To był właśnie taki poranek. Szłam do miasteczka, by w cukierni świętować początek dnia. I wtedy on zepsuł wszystko...

Wspólny język

Uderzył mnie tak mocno, że oczy się zaszkliły. Łapałam powietrze małymi haustami i próbowałam nie wypuszczać jak najdłużej. Metoda z dzieciństwa zawiodła, zaczęłam się krztusić. Ten smród był wszędzie. Panika dopadła mnie już wcześniej. W kolejce po...

Jak to jest być nikim

  Ramiona i barki miałam już trochę zmęczone. Nie chciały poruszać się tak szybko i sprawnie, jak trzy godziny temu. Słońce namawiało, by przystawać na dłużej i przytulać do jego promieni czoło, policzki i nos. Dochodziła pierwsza. –...

pierwiastki.com