Zawsze nie ma nigdy


Była 7 rano, a ja właśnie uratowałam 2 godziny. Ocalony czas spędzałam według wytycznych ludzi sukcesu. W majtkach i za dużej koszulce klęczałam nad drewnianą ławą i gryzłam długopis. Powietrze gęstniało od wulgaryzmów tak, że można by je ciąć nożem i składać w origami. –...

Ucieczka


Miałam wrażenie, że zaraz wybuchną jej policzki. Wyrzucała z siebie zdania z prędkością karabinu. Na jasnej, jeszcze dziewczęcej buzi pojawiły się czerwone plamy. Ręce, w rytm wykrzykiwanych słów tańczyły nerwowe electro disco. – Ale właściwie co się stało Hekla? – zapytałam. – Mam dość odpowiadania...

Sekret


Misia wbiegła do kuchni, odsłaniając dziąsła w szerokim uśmiechu. Razem z pierwszymi promieniami słońca składała obietnicę udanego dnia. Jest środek lata, ale od tygodni pogoda na Islandii nie rozpieszczała. Często myślę, że ja i ta wyspa mamy wiele wspólnego. Ostatnio deszcz i dużo wiatru, który...

Zatrzymaj się


Wyszłam z księgarni obejmując nowy stosik wyrzutów sumienia. Było już ciemno, ale jeszcze ciepło. Jeden z tych pierwszych wiosennych wieczorów, kiedy wszystko już załatwione, ale nie chcesz wracać do domu. Tanecznym krokiem ruszyłam w stronę Kazimierza. Kwadrans później, na Meiselsa, kupowałam już szczęście na sztuki....

Przecinek


Kawa parowała na barowej ladzie jak głowa, którą schowałam w ramionach tuż obok. Przygnieciona noworocznym postanowieniem, próbowałam zebrać myśli. Zawsze lubiłam ten zimowy czas składania obietnic sobie samej. Co prawda gdybym wszystkich dotrzymała, waga pokazywałaby dziś najwyżej jedną cyfrę. Nie zniechęcało mnie to jednak do...

Dobry moment


Zazwyczaj odrobinę zwlekam, zanim kliknę odpowiedni guzik. Układam poduszki, przygotowuję koc i nastawiam wodę na herbatę. Wejście do cudzego świata, nawet na zaproszenie, potrzebuje specjalnej oprawy. Tego popołudnia w skrzynce czekały trzy historie.  Z różnych światów, ale zakończone podobnym pytaniem. Czytałam z wypiekami na twarzy....

Wycieczki osobiste


Z tylnych siedzeń dobiegły nas dwa wyrównane oddechy. Zaledwie kilka minut później samochód zaczął tonąć. Babcia w takiej sytuacji powiedziałaby, że sołtysowi mleko wykipiało. Ale w pobliżu nie było żadnej wsi ani żadnego sołtysa. Na południowym odcinku islandzkiej drogi nr 1 nie ma latarni, a...

Z pamiętnika tchórza


Jadłam suflet czekoladowy, kiedy w torebce zawibrował telefon. Brat zazwyczaj dzwoni do mnie z trzech powodów. Kiedy zapomni o zakupach, kiedy zapomni kluczy i kiedy dzieje się coś złego. – O której będziesz w domu? – zapytał bez wstępu. Już wiedziałam, że nie chodzi o...

Prezent


Są poranki tak bezwstydnie czyste, że chciało by się spędzić w ich objęciach także popołudnie i wieczór. I nie dzielić się z nikim. To był właśnie taki poranek. Szłam do miasteczka, by w cukierni świętować początek dnia. I wtedy on zepsuł wszystko. – Cześć! –...

Wspólny język


Uderzył mnie tak mocno, że oczy się zaszkliły. Łapałam powietrze małymi haustami i próbowałam nie wypuszczać jak najdłużej. Metoda z dzieciństwa zawiodła, zaczęłam się krztusić. Ten smród był wszędzie. Panika dopadła mnie już wcześniej. W kolejce po wizę tylko pary i grupki przyjaciół. Czarnoskóry celnik...