Sprawdzam


Dzień dopiero wstawał, a ja byłam w doskonałym humorze. Schowana na balkonie, udawałam przed światem, że nie istnieję. A to zawsze poprawia nastrój. Od książki i kawy oderwał mnie telefon. Dzwonił długo i uparcie, jak najpewniejszy zwiastun kłopotów. Wizyta u ortodonty dziś o 12:45. Mogło...